Zamieszczam tutaj moje stare prace, z których każda wiąże się ze szczególną dla mnie historią. Każda z ich ilustruje pewien etap w przemianach postrzegania świata przeze mnie, są też ustawione w miarę chronologicznie.
Wiele osób wrzuconych w kołowrót rynku newage przechodzi przez bardzo podobne etapy, pozwoliłem sobie zatem wyciągnąć swoje "stare śmieci" i opisać, co się ze mną działo w czasie ich tworzenia. Jeśli opisy te dadzą do myślenia, to będę bardzo ukontentowany... (ostatnia zmiana: 14.11.2005)
Mandala: Gwiazda pięcioramienna - Moje pierwsze zmagania z nabytym systemem przekonań wiązały się z przekroczeniem wyobrażeń i osądów odziedziczonych z chrześcijaństwa, w których pentagram kojarzony jest z antytezą Boga.
Mandala: Chaoskop - pierwszy krok w stronę teorii chaosu, podważenie wierzeń w determinizm, nieuchronność zdarzeń i automatyzm zachowań człowieka, który szokował mnie, w miarę jak czytałem prace Uspieńskiego i moje pierwsze podręczniki astrologii.
Mandala: Wir - Następnym etapem zabawy była próba "zaprogramowania siebie na nowo", wskutek wierzenia, przejętego z literatury wyrosłej na pochodnych NLP i kursów tzw. Doskonalenia Umysłu, iż umysł ludzki działa jak komputer.
Mandala: Energetyzator - To z kolei jedno z moich pierwszych podejść do "syntezy wszystkiego", wrzucenia na jedno kółeczko symboli rozmaitych systemów wierzeń, magii, rozwoju duchowego, w nadziei iż z tej syntezy powstanie nowa jakość.
Jantry siedmiu czakr - Esencja starej formy mojego systemu Xorcery, przygotowane przeze mnie montaże jantr były chyba najlepiej zapamiętaną i lubianą jego częścią, służyły jako pomoc do medytacji i autoregeneracji przy komputerze.
Lucis Ferro - ten obrazek już jest z okresu, kiedy to moja euforia związana z eksplozją kontaktów i działalności w internecie zgasła nagle, a ja skupiłem się na pracy "w realu" nad moimi kursami Kultywacji. Można powiedzieć, że jest to obraz mojego wewnętrznego buntu.
Mandala: Plecionka - to praca użytkowa, z okresu mojej fascynacji wykorzystaniem narzędzi radiestezji do zmiany pól energetycznych, raczej niż badania. Stworzyłem ją już po zsyntezowaniu wszystkich systemów, jako kolejnych warstw mojego Drzewa Życia.
Petaloid - najważniejszy i najpiękniejszy etap mojej pracy medytacyjnej w internecie skupiał się właśnie nad tym obrazem, symbolem labiryntu Minotaura. Wiąże się z nim barwna historia podróży nad Balaton na Węgrzech, oraz logo zaprzyjaźnionej firmy łukasza Kierusa i Moniki Burzyńskiej.
Pępek - praca w 3D na mój własny użytek, do ulotki reklamującej zabiegi Chi Nei Tsang, energetycznych masaży narządów wewnętrznych. W okresie kiedy ją tworzyłem, skupiałem się na rozróżnianiu między równowagą trwałą i nietrwałą, oraz integracją terapii i transgresji.
Podaj dalej