Jest to nowe tłumaczenie starego, klasycznego dzieła daoistycznego: Hui-Ming Ching, autorstwa siedemnastowiecznego daoisty Liu Hua Yang. Tą samą pracę tłumaczył wcześniej Richard Wilhelm, zatytułowawszy swoją pracę "Księga Południowego Kwiatu", jednakże nie mając dostępu do żywej tradycji, tak jak Eva Wong, niestety nie przybliżył znacząco głębszego, praktycznego znaczenia tego dzieła alchemicznego. Można powiedzieć, że dopiero to tłumaczenie oddaje żywego ducha oryginału.
Eva Wong, tłumaczka wielu dzieł daoistycznych, a także bardzo rzeczowych książek poświęconych feng-shui, opatrzyła je sutym, bardzo szczegółowym komentarzem, a także niezmiernie ciekawą analizą historycznego tła wydarzeń religijnych tego okresu w Chinach. Jej analiza linii przekazu rzuca też światło na niezmiernie ciekawe fakty z dziejów oraz tradycji nie tylko daoizmu, ale też i buddyzmu Ch'an, czyli Zen, oraz buddyzmu Hua-yen, immanentnego dla Chin. Jej praca sięga do momentu historii, w którym ścieżki buddystów i daoistów znacząco się rozeszły, oraz wskazuje przyczyny tego podziału - zafiksowanie na celibacie, rytualizację życia monastycznego i skostnienie hierarchii religijnych zakonów.
Liu Hua Yang, to człowiek który podjął się w połowie XVII wieku kontynuacji reformy spuścizny tradycji buddyjskich i daoistycznych. Jego głównym źródłem była praca Huo-hou Ching (Rozprawa o Fazach Stosowania Ognia), autorstwa Wu Chung-hsiu, który w 1615 roku opuścił daoistyczny zakon Lung-men, ciągnąc za sobą rozczarowanych, podobnie jak on, zesztywnieniem hierarchii i pustotą rytuałów religijnych, w które obrosła ta linia przekazu.
Ważkość tej pracy tkwi przede wszystkim w bogactwie jej treści. Tłumaczenie Evy Wong zachowuje poetykę mistycznego przekazu, jednakże daje ona także wgląd w "rozebrane" z mistycznych ciuszków ezoterycznych symboli, konkretne formuły alchemii wewnętrznej, opisy procesu wewnętrznej transformacji, jej efektów oraz... ślepych zaułków różnych praktyk, jak np. krytyka medytacji Zen. Jest to niezmiernie ciekawa i ważna pozycja dla tych, którzy pragną rozeznać się w meandrach, różnicach i podobieństwach daoistycznych oraz buddyjskich linii przekazu.
Podobnie jednak jak w przypadku "Taoist Yoga...", poetycka prostota i symboliczny minimalizm myśli skrywa bardzo potężnie transformujące świadomość formuły. Materiał praktyczny z tej książki polecam zaawansowanym, jego opakowanie - wszystkim poszukującym rozeznania i materiałów historycznych.
Podaj dalej