Holizm w Sztuce, Terapii i życiu

Nuklearna Miłość

Jestem bezbronna
przed Twoją miłością.
Nie mam ochrony,
nie mam czym się osłonić.

Znam już wszystkie
Twoje kłamstwa,
Ty znasz już cały
repertuar scen moich.

Jestem naga w twardych
promieniach Twego wzroku,
Rozpadam się w objęciach
Twojego każdego oddechu.

Nie mam dokąd uciec
od epicentrum Ciebie.
Jesteś po obu stronach
moich powiek.

Zimna lodowa suka,
topnieje u Twoich stóp.
Przytulam do nich
swój brzuch.

Wilgoć topniejących łez,
zmiękcza twardość serc.
Lodowa skorupa spada
odsłania czerwony guzik.

Sprawię, że znów
się zapomnisz.
Przyciśniesz go,
a cały świat umrze.

Za życia Ci byłam suką,
po śmierci będę wilczycą.
Zawyje triumfalnie do Marsa,
tornado chmur promienistych.

Gardziel nuklearnej zimy
pochłonie skowyt Gabriela.
Wtedy poznamy znowu
smak uranicznej miłości.

7.07.2005, Warszawa