Holizm w Sztuce, Terapii i życiu

Widzenie

Mieliśmy wczoraj widzenie
Widziałem cię zza pancernej szyby
Tafli przecinającej powietrze
Niewidzialnej i niedotykalnej
Podnieśliśmy słuchawki po obu stronach

Co słychać, jaka pogoda, co grają w kinach
Po ile dolar, po ile chleb, po ile benzyna
A z oczu wzrok lustrujący granicę zero
za której przekroczenie należą się
elektrowstrząsy i następny rok
wyroku oddzielenia.

Kiedy wreszcie wyjdziesz,
tego adwokat nie mówiła.

21.07.2004, Warszawa